VTEM skitter

Porada na wyciągnięcie ręki
zadbaj o siebie już dziś

VTEM skitter

poznaj zasady
zdrowego żywienia

VTEM skitter

Poradź się eksperta
i zainwestuj w zdrowie

Czy wiemy jak przeorganizować życie po wizycie u dietetyka ?:)
Wychodzimy z gabinetu. Głowa nabita nowymi wiadomościami. Bardzo często mętlik w zderzeniu z tym, co od lat słyszeliśmy "Pij mleko będziesz wielki", " Nie jedz masła", "Obniżaj cholesterol " itd. Jak to zrobić, żeby móc nadal żyć :) ? Podstawowe zadanie- trzeba zdobyć żywność. Idziemy do marketu. Ale, ale ... w kontekście tego,co usłyszeliśmy u dietetyka, w markecie znajdziemy warzywno-owocowe wydmuszki.

Ładne z zewnątrz a co w środku  ?.

To skąd wziąć teraz jedzenie ?! Co mam zrobić ?

1. Znajdź dobre żródło mięsa.
Co to oznacza ? Zaczynamy pytać, szukać, zbierać informacje kto wie od kogo możemy kupić mięso. Jak zaczniemy się rozglądać i rozpytywać - uda się Emotikon smile. Kiedyś wydawało mi się, że to tylko gdzieś na super zaopatrzonych targach- jak Kleparz w Krakowie ;)- znajdę potrzebne produkty. Teraz mięso w ilości pół świni biorę od wiejskiego masarza. On zaś kupuje od lokalnych gospodarzy, hodujących sobie 2-3 świnki. Wszyscy się znają z imienia i nazwiska. Podpytując dalej już są namiary na hodowcę wołków w sąsiedniej wsi. Trzeba pojechać i podpytać co i jak.
Mam do sprawdzenia też kaczki i indyki. Jak mamy dobre mięso to mamy też dobry tłuszcz.
2. Znajdź dobre źródło jajek.
Tak samo- wypytujemy kto ma namiary. Umawiamy się na odbiór. Podpytajmy o możliwość kupna kury na rosół.
3. Warzywa i owoce- gdzie kupić ?
Polecam targ. No może nie każdy bo nie wszędzie znajdziemy rolników. Ja jeżdżę do miejscowości 15km od miejsca zamieszkania bo tam mam możliwość kupna powykręcanych marchewek, buraczków mniejszych niz pięść, porów jak palec i innych rewelacji. Mam " swoich" sprzedawców, z ktorymi umawiam się na dostarczanie produktów kiedy ruszy nasza agroturystyka.
4. Ale to wszystko wymaga zaangażowania.
"Nie mam czasu" "U mnie nic takiego nie ma"
Fakt, że potrzebny jest czas i zaangażowanie itd. Ale to robimy dla siebie. To nasza alternatywa do pędzonych przremysłowow produktów. Rozwiązanie na miarę możliwości. Pewnie, że chciałabym aby moje jedzenie było ekologczne. Cokolwiek to znaczy. Ale ekologiczne dla mnie to nie musi mieć kilku certyfikatów za które muszę słono zapłacić. Przy mojej 5-cio osobowej rodzinie nie zarobiłabym na wyżywienie gdybym chciała zaopatrywać się tylko w to ,co ma znaczki. Więc minimalizuję co się da. Pomidory i inne warzywa w sezonie będę brać od gospodarzy od jajek. Miód też kupuję lokalnie z pasieki. Pewnie, że czasem jest sytuacja gdzie nie ma wyjścia i po warzywa idę do warzywniaka w mieście. Czyli mam je z giełdy wrocławskiej:). Ale nie rozpaczam.No może troszeczkę jęczę , że marchewka z mojego targowiska ma smak i zapach :). Mięso też czasem kupuję w masarni. Wybieram wtedy schab ( chudy)- bo toksyny, antybiotyki itd kumulują się w tłuszczu- ale na talerzu dokładam plaster masła i gotowe.
Nie popadajmy w skrajności tylko szukajmy najlepszych rozwiązań dla siebie. I po pierwsze - zaangażujmy się w poszukiwania !
Niech drgnie w nas instynkt łowcy-paleo :)

Umów wizytę korzytając z formularza kontaktowego

Dbajmy o swoje zdrowie, wizyta u dietetyka to zmiana na lepsze